
sobotni poranek w naszym domu:
koty śpią - jeden na macie edukacyjnej Zuzi, drugi na fotelu
Połówek śpi wtulony w Zuzię
Zuzia śpi wtulona w tatę
nuuuda;)
atak różu

moja córka wyhodowała sobie pulpeta pod brodą:)
malutka reklama karmienia piersią, bez dopajania, przybrała 900g w trzy tygodnie
Dziękujemy wszystkim za gratulacje:)
Mała taka śliczna, bo podobna do taty;) coś tam niby ma po mnie, ale ja tego nie widzę
Poznajemy się powoli i coraz lepiej dogadujemy. Zuzia jest wyjątkowo łatwa w obsłudze: zmiana pieluszki, tankowanie przy piersi, chwila uroczych spojrzeń, potem żąda odstawienia do kołyski, a i tak opieka nad nią pochłania 90% mojego czasu.
Odkąd zdjeli mi szwy wróciły mi siły i już tak się nie zamartwiam.
Chociaż i tak na każde piśnięcie małej jestem w sekundę przy kołysce.
A pozytywna strona tych wszystkich stresów jest taka, że tydzień po porodzie ubrałam swoje przdciążowe dzinsy, zapielam guzik i sama nie mogłam w to uwierzyć.
A będąc w ciąży tyle się czyta o porodzie, pielegnacji noworodka, a i tak pewne rzeczy zaskakują niezmiernie. Nie wiedziałam, że:
-można mieć prywatnego lekarza, prywatną położna i spartolony poród
-że karmienie piersią to takie...naturalne i doskonałe w swej prostocie
-że można mieć aż tak małe paluszki, mikroskopijne rzęski i stópki
I wiedziałam, że będę Zuzię kochać, ale nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo. Nigdy nie dłużyła mi się żadna noc tak bardzo jak ta pierwsza bez niej. Łzy mi kapały na szpitalne prześcieradło, słyszałam płacz dzieci, tak bardzo za nią tęskniłam i nie wiedziałam kiedy się w końcu zobaczymy.
A teraz leży obok mnie w kołysce przykryta różowym kocykiem.
Magia:):):)
Zuzia taka mała, a już ćwiczy akrobacje: .
w ramach oswajania strachu przedporodowego wybraliśmy się na zwiedzanie porodówki
chrzanię to, nie rodzę
cała impreza odwołana, mała zostaje w moim brzuchu
łóżeczko ma stałego lokatora
ale nic to, mamy jeszcze kołyskę
przekroczyłam magiczną dla mnie granicę 32 tygodnia
teraz już tylko zostało Czekanie
Zuzka waży ponad 2 kilogramy, a mnie wszyscy mówią, że mam mały brzuch - nigdy nie pomyślałabym, że takie słowa mogą martwić;)
dużo czytam, oglądam desperate, californiacation, dextera już nie, bo śniły mi się koszmary
maniacko robię zakupy (kochane allegro)
i w efekcie mam już dla małej wszystko, od patyczków do uszu po pampersy na pieluszkach flanelowych w kolorze różowym skończywszy
Zuzka ma chyba więcej kosmetyków ode mnie, co wprawiło Połówka w osłupienie;)
MARZĘ o spacerze
pierwsza rzecz jaką zrobię po 16 grudnia to właśnie to